Bez kategorii

Przemoc istnieje dlatego, że ktoś decyduje się kogoś skrzywdzić.

Na początku tego roku matka studentów z Indiany(USA) Maryann White zaapelowała by dziewczyny na uczelni nie nosiły legginsów, ponieważ to prowokuje młodych mężczyzn, że jej zdaniem obcisłe stroje są niewłaściwe i źle wpływają na męską część studentów. Zostałam poproszona o skomentowanie tej sytuacji w PNŚ, czy faktycznie to strój powoduje przemoc.
List ten opublikowany w studenckiej gazecie wywołał słusznie ogromne poruszenie w USA. Ta historia skłania mnie do refleksji na temat swobody ubierania się i postrzeganie kobiet przez pryzmat tego co mają na sobie. Do zastanowienia się nad tym, dlaczego ludzie podnoszą taki temat i bulwersuje ich noszenie konkretnej części garderoby. I gdzieś w końcu cieszę sie z tego ze takie głosy sie pojawiają, bo to przypomina mi o tym, jak wiele jeszcze jest do zrobienia w tym temacie.

Pomimo wielu akcji związanych z uświadamianiem społeczeństwu tego, że nie ma znaczenia co kobieta ma na sobie, kiedy staje się ofiarą przemocy na tle seksualnym, wciąż spotykamy sie z tym, że napiętnuje się kobiety za to w jaki sposób się ubierają i przerzuca odpowiedzialność za
popełnione przestępstwo czy wykroczenie na osobę pokrzywdzoną.  W akcję obnażającą ten stereotyp włączyli się m.in mężczyźni w Polsce, robiąc sobie zdjęcia w spódnicy z komentarzem „jeśli kobieta  wkładając spódnice zaprasza do gwałtu, to ja też zapraszam”. W Kanadzie z kolei zapoczątkowano w 2011 Marsz szmat, przeciwko traktowaniu ofiar przemocy jako współodpowiedzialnych za przestępstwo, przeciw uzasadnianiu lub usprawiedliwianiu zgwałceń w oparciu o wygląd zgwałconych kobiet. W USA fotografka Katrin Cambareri zaprosiła ofiary zgwałcenia do sfotografowania ich ubrań, w które były ubrane podczas dokonywanym na nich akcie przemocy, gdzie okazuje się, że to najcześciej zwykle t-shirty, jeansy i trampki.
W 2016 roku fundacja Ster przeprowadziła badania, które pokazują, że co 5 Polka padła ofiarą zgwałcenia, a ponad 80% badanych kobiet doświadczyło innych firm przemocy seksualnej. Jednocześnie rocznie notuje się blisko 2 tysiące zgłoszeń przestępstwa zgwałcenia, co świadczy o tym, że ofiary nie zgłaszają zgwałcenia na policję. Historycznie kobieca seksualność podlega o wiele większym restrykcjom niż męska, i o wciąż odmawia się jej niezależności.
Oczywistym jest, że każdą istotę należy traktować z szacunkiem. W ramach protestu i odpowiedzi na apel matki dorastających chłopców, dziewczęta i kobiety zaczęły robić sobie zdjęcia w legginsach i umieszczać je na instagramie z napisem #legginsdaynd.
Zastanawiające jest to jak wiele zagrożenia niesie za sobą takie przekonanie ze strój ma wpływ na to czy ktoś podejmie decyzję o przekroczeniu granic czy nie. Jak to się odnosi w ogóle do sposobu w jaki budujemy relacje z innymi ludźmi i płcią przeciwną jak również to, że w tej sytuacji nie opiera się ona o szacunek, ponieważ kiedy ktoś jest w jakiś sposób ubrany to ten szacunek mu się nie należy, albo można przekraczać w takim kontekście jego granice. Jednocześnie uwypukla to jak wiele lęku i obaw musi kryć się pod tym apelem w matce lub matkach podobnych pani Maryann White. Gdzie realnie czują się one zagrożone tym, że ktoś chodzi w legginsach i że ich synowie mogą sobie nie poradzić z tym i nie kontrolować siebie i swoich popędów. Dlatego o wiele łatwiej jest obarczyć te młode kobiety odpowiedzialnością, aniżeli nazwać swój lęk i przyznać się do tego czego się boje i że mnie to krępuje. Rola matki w życiu dziecka jest niezaprzeczalnie najważniejsza w budowaniu relacji ze światem. Znaczy to też, że te matki, te kobiety, które się wstydzą, tego że się boją o swoich synów i o to jak ich wychowają, budują poprzez takie apele jakiś niepokojący rodzaj przekonań w głowach swoich dzieci. Taki który pozwala na przekraczanie granic, taki który pozwala nie brać odpowiedzialności za swoje zachowanie, za łączenie ubioru z dawaniem lub nie prawa do szacunku. To jest przerażające.
Mam nadzieję, że pomimo tego, że na całym świecie mamy do czynienia z brakiem tolerancji, brakiem zrozumienia, ignorancją i lękiem, to że coraz więcej osób będzie się interesować tym tematem, rozwijać się i pogłębiać swoją wiedzę, ponieważ jeżeli brak wiedzy rodzi lęk i poczucie zagrożenia, to nazwanie rzeczy, wyjaśnienie i zrozumienie daje przestrzeń i spokój.
Bardzo podoba mi się metafora znaleziona na demotywatorach, gdzie autorzy porównują to, że oskarżać strój kobiety o prowokowanie do zgwałcenia jest to tak jakby oskarżać jezioro o prowokowanie do pływania pod wpływem do alkoholu.
Powinniśmy mieć pełną świadomość tego, że przemoc seksualna istnieje tylko dlatego, że jedna osoba decyduje się skrzywdzić drugą, nawet jeżeli jesteśmy przekonani, że żyjemy „w świecie wulgarnych filmów, gdzie coraz trudniej nauczyć synów szacunku” (Maryann White). Nawołując kobiety do ubierania się w skromniejsze stroje, nie zmniejszymy ilości popełnianych przestępstw, nie nauczymy chłopców poważania dla kobiet. Jedyne co, to wzmocnimy chęć przerzucania na kobiety odpowiedzialności za przemoc.
Kinga Łakomska
Standard

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge